Witam! Za oknem upał, świat śmieje się z wyczynów Lecha i czeka na resztę naszych zabawnych zespolików i aż szkoda czekać wieczora, żeby się denerwować. Na szczęście Naruto nie przyprawia nas o bóle głowy, ciesząc nas sobą bez zbędnych przedłużeń czy opóźnień. Wynik aktualnych wydarzeń też jest znany, dlatego też ze spokojem czekałem na 503 już chapter naszej ulubionej mangi.
Dziś zaczynamy od kolorowej sceny przedstawiającej żywą i szczęśliwą rodzinę Uzumakich przy śniadaniu. Po ładnym i utopijnym począteczku wracamy do fatalnych wydarzeń z Konohy. Jak pamiętamy zostawiliśmy Minato w chwili gdy trzaskał Madarę Rasenganem. Dziś kończy dzieła, lecz jakimś cudem Uchiha zdołał się wymknąć! Yondaime nie patrzy jednak na drapiącego się nerwowo po bolącej ręce Madarę, tylko atakuje swoją techniką teleportacyjną! Najstarszy z Uchiha zna ten atak i wie, że aby doszedł on do skutku, przeciwnik Hokage musi zostać "oznaczony". Namikaze ma swój plan i bezzwłocznie używa techniki pieczętującej, która ma uwolnić lisa spod kontroli przeciwnika. Patrząc w ślepia bestii- udaj się to!
W międzyczasie młody Iruka patrzy na ranną matkę i próbującego ją chronić ojca. To wydarzenie miało tak wielki wpływ na życie przyszłego sensei Naruto... III Hokage zebrał małą armię i szykuje kontratak przeciw bestii. Madara docenia siłę przeciwnika i stwierdza,że zasługuje on na swój tytuł. Stwierdza jednak, ma dużo czasu i w końcu jego plany i tak się powiodą, po czym... Znika. Szalejący Kyuubi nie daje szans shinobi Konohy. Jedyną szansą jest przybycie potężnego Yondaime... Dzieci Liścia ewakuowane z wioski znajdują się już w bezpiecznym miejscu. Heh... Dzieci... Między innymi są wśród nich młoda Kurenai i Kakashi, czy Gai! Minato wraca do wioski i widzi co się dzieje... Przywołuje Buntę i szykuje się do kolejnej walki! Ogromna żaba ma za zadanie złapać przeciwnika i go zatrzymać, podczas gdy Minato się nim zajmie... Lis nie próżnuje i szykuje swój atak-kuleczkę! Yondaime bez chwili wahania teleportuje się wraz z Bjiu... Atak nie trafia w wioskę, jednak mimo wyraźnej odległości rozświetla niebo nad Konohą! Gdzie Minato przeniósł Kyuubi'ego? Do... Kushiny! Ta resztkami sił stawia barierę nad przeciwnikiem! Wszystko jak się wydaje zbliża się do happy endu... Kushina jednak postanawia, że... wchłonie Lisa w swoje ciało i umrze wraz z nim zaraz po tym! Tylko tyle może zrobić, aby ratować swoich ukochanych mężczyzn! Minato nie może w to uwierzyć... Kushina jednak ucisza jego wywód mówiąc, że jest szczęśliwa. Żałuje jedynie, że nie będzie jej dane spoglądać codziennie na ukochanego męża, że nie spojrzy na dorastającego Naruto, że nie będą rodziną dłużej... Jednak nie ma innego wyjścia... Yondaime widzi inne wyjście. Proponuje utworzyć swój obraz z Chakry, aby zobaczyć Naruto raz jeszcze... Sam za to użyje techniki pieczętującej na Lisie. Techniki, która doprowadzi do jego śmierci. Postanawia też, że uczyni swojego syna Jinchuuriki, aby uratował wioskę przed zamaskowanym Ninja, który zaatakuje raz jeszcze! Kushina stara się sprzeciwić, ale Minato już utworzył pieczęć i zabrał się za tworzenie Jinchuuriki... Yondaime mimo innej możliwości... Wolał nie żyć wcale, niż żyć bez swojej Kushiny...
Czy to już koniec historii Kushiny i Minato? Czy tak właśnie zakończy się ta piękna historia? Jak na nią zareaguje Naruto? Czy opanuje Lisa? Tego wszystkiego i jeszcze więcej dowiemy się z (miejmy nadzieję) kolejnego Chaptera. Zapraszam do komentowania- wasz nagato.
Minato uzyl tej samej techniki pieczetowania na lisie co 3 Hokage Sarutobi na Orochimaru, tylko ze wtedy Sarutobiemu sie nie udalo i zapieczetowal tylko rece Orochimaru i Hokage zginal... chyba dobrze pamietam:confused::yes:
Już niemoge się doczekać Naruto z opanowanym liskiem.:) ciekawe czy polonczy sm z liskiem caly tydzień czekania a najgorsze jest to że czekam na nowy czapter z niecierpliwością a wakacje jeszcze szybciej mijają :( .